sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Językoznawcze

2010-09-30
Zauważyłem ostatnio, że już nie potrafię prawidłowo się wysłowić w żadnym z języków, które znam. Najlepiej ze wszystkich jeszcze stoi rosyjski — pierwszy język, który poznałem. Ale nawet ten, który niejako uznaje za macierzysty już nie jest wystarczająco «czysty».

Dostrzegłem też ciekawą prawidłowość, którą używam teraz w miarę potrzeby. Jeżeli z rana czytam w transporcie książkę angielską — w ciągu dnia zdecydowanie łatwiej mówię właśnie po angielsku. Jeżeli będzie to książka polska — na drugi plan odchodzi rosyjski oraz angielski (przy czym angielski traci najwięcej, bo znam go najsłabiej). Jeżeli będzie to książka rosyjska — myślę w tym dniu po rosyjsku.

Metodę tą szczególnie polecam przy nauce języka. Czytasz z rana przez jakieś 20-30 min książkę i cały dzień masz już z górki. Słowa same się układają w głowie.

Skomentuj notatkę (komentarzy: 8)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: trzy plus trzy? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

8 Night Hunter | 2012-03-02 13:14
Dzieki za przetlumaczone roslinki( jarmuz to oczywiscie kale po angielsku, przez omylke napisalem «pale»), niestety nie sa to nazwy znane Bialorusinom, bo i tak nie wiedza o co mi chodzi.Co do розбиратся to oczywiscie jednym ze znaczen jest «znac sie» ale mi chodzi o kontekst «давай разберемся», cos w stylu «wyjasnijmy sobie» ale nie zawsze. Co sie tyczy placu na Sowieckiej to oczywiscie pomietam, kilka razy nawet chodzilem tam noca za potrzeba w krzaki, co bylo dosc powszechne, na przeciw byla jakas dyskoteka.Zgadzam sie, ze plac stracil dawny styl, ale nie wszyscy ten styl doceniali, poza tym dawne ogromne rondo tez kolidowalo ze starym stylem i zabieralo bardzo duzo miejsca w samym centrum- na takie marnotrastwo zadne nowoczesne miasto nie moze sobie pozwolic.«Lukaszenko» wszystko poprzerabial, stylu nie zachowal zadnego, ale za to jest ladnie, swiezo i czysto, mlode drzewka zaraz podrosna, wszystko bardziej sie zazieleni i nie bedzie tak zle. A polskim turystom, ktorzy nie sa wrazliwi na styl zmiana bardzo sie podoba, podobnie jak i inne zmiany.Oni zazwyczaj pamietaja szare, smutne miasto z niebieskimi balkonami i brzydkie, puste, smierdzace sklepy, teraz przyjezdzajac wlasnym oczom nie wierza jak «Lukaszenko» wszystko odmienil.A stylu i tak wczesniej prawie nikt z nich nie zauwazal.Pozdrawiam z Grodna!
7 AC | 2012-03-01 23:34
@Night Hunter
Rzeżucha — Сердечник, Jarmuz — Кале. Z roślinami jest trochę łatwiej niż z resztą słówek. Pomyślałem jeszcze, iż «разбираться» jest bliskie do «znać się» na czymś. Dla przykładu: «разбираться в машинах» będzie «znać się na samochodach». Ja bym tak przetłumaczył.
Co do Grodna, pisałem w reportażu że jest to moje ulubione miasto na Białorusi. Całkowicie się zgadzam, że jest pięknie położone, ma sporo ładnych miejsc itd. Ale, nadal upieram się przy tym, że codzienne Grodno to nie jest piękna restauracja czy kościół. Osobiście widzę go właśnie tak jak przedstawiłem w reportażu. Jeszcze jeden wątek, który mnie martwi — to «komunizacja» miasta. Nie wiem, czy widziałeś poprzedni park w centrum miasta? Który został całkowicie zniesiony na korzyść betonowego placu z czołgiem i ogrodzoną fontanną pośrodku. Sprzeciwiam się właśnie takim zmianom: bezmyślnym, rujnującym unikalny charakter i klimat Grodna.
Co do plaży to też się zgadzam :) W EU raczej jest to ciężkie do wyobrażenia. Z tym że, niestety, po wódce ludzie zaczynają przekraczać pewne granicy szacunku do samych siebie. Brata jednego z moich przyjaciół znaleźli po takim odpoczynku po kilku dniach w Niemnie.
Wierzę jednak, że Grodno pójdzie dobrą drogą w przyszłości. Będą rozwijać i kultywować własną historię. Pozdrawiam!
6 Night Hunter | 2012-03-01 20:43
Jesli bedziesz myslal nad przetlumaczeniem tych slow(choc to bedzie dla ciebie trudniejsze niz dla mnie, bo polski znam chyba lepiej i nic) to dorzuc dwa inne w odwrotnym kierunku(tutaj ty masz wieksze szanse). Sa takie dwa warzywa lisciaste- rzezucha i jarmuz( ang. pale)- jak to moze byc po rosyjsku? A co do Grodna, gdzie ja bylem duzo wiecej razy niz 33 po 3, to troche podchodzisz stronniczo na niekorzysc miasta. Jest duzo ladniejsze niz na twoich zdjeciach, a latem to najladniejsze miasto jakie widzialem sposrod innych takiej wielkosci. Szczegolnie fajne sa plaze nad Niemnen, niby centrum a tyle przyrody, i ta swojskosc-prawie kazdy z piwkiem,rybka, wodeczka, zakaska i nikogo to nie szokuje, sprobuj tak w Anglii na przyklad. I te kobiety- pojedynczo, stadami, w bikini i topless, i chetne...Chce sie zyc!
5 AC | 2012-03-01 18:12
@Night Hunter
Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia jak przetłumaczyć na polski każde z przytoczonych słów :) Z doświadczenia wynika, że wiele słów po prostu nie da się przetłumaczyć z zachowaniem jego znaczenia. BTW, dzięki za łamigłówkę ;)
4 Night Hunter | 2012-02-29 08:15
Ja mam problem odwrotny, moim rodzimym jezykiem jest polski, ale ostatnio mieszkam na(w)Bialorusi i posluguje sie rosyjskim.Gdy jestem w polsce, kilka dni musze sie «oczyszczac» ale i tak pozostaje kilka slow z ktorymi nie moge sobie poradzic, bo rosyjskie sa lepsze i trudno mi znalezc polskie odpowiedniki bez calkowitej zmiany konstrukcji gramatycznej. Najpowszechniejsze takie slowa to: крутой, шампур, выебыватся i najbardziej nieprzetlumaczalne РАЗБИРАТЬСЯ.Moze ktos zaproponuje jakies zamienniki?
3 DrAg | 2011-02-24 17:08
@ Mgr Polonistyki UJ
Ciekawe dlaczego odradzasz Miodka?
2 AC | 2011-02-22 11:49
@ Mgr Polonistyki UJ
Podobny komentarz od znawcy języka polskiego jest dla mnie wielkim zaszczytem. Dziękuję serdecznie. Jednak ostatnio, z przykrością stwierdzam, iż j. polski ode mnie ucieka :( Zbyt mało niestety rozmawiam, a same książki to za mało. Desperacko szukam rozwiązania, jednak wciąż bez skutku.
Dzięki za polecenie Bralczyka, już zamówiłem książkę :) Postanowiłem zacząć od tej: Język na sprzedaż — przyda się również w mojej pracy zawodowej.
Wszystkiego najlepszego!
1 Mgr Polonistyki UJ | 2011-02-19 19:22
Ogromnie mi sie podoba to co Pan robi, pisze, jak fotografuje. Tez lubie wiedziec co jak dziala. Pan bardzo dobrze posluguje sie polskim, prosze sie nie przejmowac wtretami/wstawkami z innych jezykow (czy bledami, bo slownictwa uczymy sie cale zycie). To Pana idiolekt. W Indiach wciaz dodaja slowa z hindi w angielskojezycznych gazetach, w Irlandii slowa irlandzkie. To naturalne. Pewne slowa lepiej cos wyrazaja niz inne.
Najtrudniej jest tlumaczyc z jezykow podobnych. Tlumacz czesko-polski ma ciezki chleb:) Dlatego podziwiam to co Pan osiagnal. Mam przyjaciol na Bialorusi i milo mi bylo natknac sie na Panski blog. I jeszcze ten szwedzki... Kiedy zaczyna sie myslec w innym jezyku, wtedy przychodza do glowy inne mysli, pomysly. Polecam prof. Bralczyka, odradzam Miodka. Zycze powodzenia (ps. trafilam tu przez forum Rodziny Poszepszynskich i octownie:) Na tym forum wariujemy ze slowami, poznajemy inne jezyki i z ich bogactwa tez czerpiemy)