sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Blog, marketing

wróć do listy notatek

Podsumowanie ekspedycji na Gotland

2010-07-14
Tram-bam-bam! Ekspedycja na Gotland została ukończona pomyślnie (zdążyłem już nawet napisać pierwszy reportaż — Gotland 2010. I. Pierwsze wrażenia). Co było? Jakie wnioski? Itd.

Otóż przejechaliśmy rowerami około 400 km. Złapałem raz gumę. Wyłupałem nożem kleszcza z nogi (dokładnie tak jak Rambo). Natarłem sobie dupę (co ciekawe, żona nie miała tego problemu). Poznaliśmy dobre i złe strony gotlandczyków: życzliwa pomoc z problemem z rowerem oraz pewna babcia nakrzyczała na mnie, że oparłem rower o jej piękny dom.

Cała imprezka kosztowała 600€ (łącznie z biletami oraz wypożyczeniem rowerów).

Ale za najważniejszy wniosek z podróży uznaję co innego. Mianowicie to, że nie rozumiem ludzi odpoczywających w X-gwiazdkowych hotelach leżąc plackiem dupą w kierunku słońca. Jedyne usprawiedliwienie mam dla tych, którzy pracują fizycznie. Ciężko sobie wyobrazić gościa, który zasuwa na traktorze przez cały rok, a później wybiera się na rowerowe wakacje. Pozostali (ci właśnie, którzy pracują umysłowo), wybierające te właśnie hotele i leżenie plackiem więcej niż na 2-3 dni są beznadziejnymi patafianami. Ale cóż mi do tego? Chcą nudnie spędzić swoje życie — Welcome! Ja będę miał więcej przestrzeni na moje fajne i ciekawe podróże.

Co czeka moją przytulną stronę wkrótce? Mianowicie 4 dodatkowe reportaże o Gotland. Na mój gust to będą te ciekawsze. W pierwszym zdecydowałem umieścić ogólne «fajowe» zdjęcia oraz trochę «problemowych»: śmierdząca trawa i ciężki przemysł. Pozostałe natomiast będą zawierać to co lubię: szczegóły życia, kościoły, ciekawe stare wioski rybackie oraz ogólny zarys Visby. Visby to stolica Gotland, małe miasteczko (około 22 tys. mieszkańców). Ale bajecznie piękne, ze zdumiewająco dobrze zachowaną średniowieczną starówką. Na samo całkowite jego zbadanie warto poświęcić kilka dni. Nie miałem tyle czasu, dlatego będzie tylko zarys.

Cóż, to be continued...

Skomentuj notatkę (komentarzy: 2)

Imię
Komentarz
Kontrola
człowieczeństwa
Ile wynesie: jeden plus jeden? (wpisz liczbę)
 

Komentarze

2 Beata | 2010-07-17 11:09
Ja tam osobiście wole all inclusive, drineczek do basenu. Taka wycieczka jak twoja to chyba kara za jakieś grzechy.Ale widoczki muszę przyznać,przepiękne.
1 Ania S. | 2010-07-14 19:56
ja tam lubię leżeć plackiem i wcale się przy tym nie nudzę;) Jak ktoś chce dobrowolnie męczyć się, obcierać sobie to i owo i pedałować tyle kilometrów to też nic mi do tego. Ale nie zrozumiem tego chyba nigdy.

Plan podróży

Kalendarz najbliższych wyjazdów.
teraz
Szwecja. Sztokholm

«Polscy posłowie a internet»

Raport z badań.

Jestem autorem raportu o stronach internetowych polskich posłów. Skrót z niego został opublikowany w Newsweek Polska nr 25/2009, oraz na początku lipca w podlaskiej prasie lokalnej (Kurier Poranny, Teraz Białystok).

ściągnij raport
(pdf, 620 Kb)