sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Białoruś — Litwa

16–26.04.2011, Białoruś

Białoruś

Postawy

Bazar wszędzie jest unikatowym zjawiskiem. Białoruś nie jest wyjątkiem.

Znak drogowy po reinkarnacji.

Na bloku widnieje tablica z «paszportem obiektu mieszkalnego». — Cześć, lata 70-te!

Mieszkańcy muszą znać swoich liderów.

Rozkład jazdy na przystanku.

Gdzieś w drodzę

Widok wsi białoruskiej.

Czysto, pomalowane, a w tle — resztki byłego kołchozu, na których łukaszenko buduje szczęście «narodu».

Gdzieś obok, praktycznie w polu — bardzo ładna cerkiew.

Wjedziemy do miasteczka Miadel i zobaczymy typowy betonowy komunistyczny plac. Z jego trwałymi atrybutami: Lenin oraz sklep.

Obok — a jak że — duma rejonu. Jakżeż dostojnie spoglądają na mnie. Żaden się nie uśmiecha na zdjęciu.

Ławeczka z czasów stalinowskich. Jeszcze raz zwróćmy uwagę jak jest czysto.

Tu widnieją łukaszenkowskie domki. Każdy specjalista przyjeżdżający do pracy do kołchozu może liczyć, że otrzyma podobny domek. Jeżeli przepracuje 25 lat w tym kołchozie — domek stanie się jego własnością.

Ciekawostka spotykana bardzo często — przystanki autobusowe (poza miastami) z rysunkami.

A tu przystanek autobusowy w małej miejscowości.

Ciekawe wykończenie okien. Dotyczy to raczej północnej części Białorusi. Szczególnie proszę zwrócić uwagę na dodatkowe elementy na dole okna.

Tak wygląda tradycyjna bania «na czarno». W której ogień rozpala się w środku budynku na podłodze, dym odprowadzany jest przez drzwi i okna.

A tu proszę bardzo — bania «na biało». Z piecykiem w środku.

Często przy drodze są zbudowane domki do odpoczynku. Strasznie brakuje mi tego w Polsce.

Sklep wiejski.

Atrybut każdej większej wioski — żołnierz radziecki w różnych postaciach.

Serce każdego kołchozu — pracownia mechaniczna. Ciekawostka opowiedziana mi przez miejscowych: pracownia jest ogrodzona, jeżeli za ogrodzenie wejdzie ktoś, kto tam nie pracuje — dostanie mandat wysokości 20 tys. rubli. Jest to mniej-więcej dzienny zarobek pracownika kołchozu (ok 4€). Jest to lokalny sposób na walkę z kradzieżami.

Ten dom był zbudowany jeszcze «przy Polszczy». Widać, że oryginalnie miał balkon. Jest też piwnica na węgiel czy ziemniaki.

Ładny ten kraj.

Szczególnie tam gdzie brak jest ludzi.

Grodno

Super-mega przycisk na światłach (dla pieszych, oczywiście). Sprawdziłem — działa.

Grodno miejscami wygląda jak przyjemne, ciepłe europejskie miasteczko.

Ale szczegóły zdradzają prawdę. Popatrzmy uważnie: latarnia — stylizowana, numer domu — stylizowany, balkon — wyremontowany, okna — nie mam do czego się przyczepić. Co razi i zwala z nóg? — wstrętna, obrzydliwa, bez gustowna reklama.

Na Białorusi nie ma opcji zarobić legalną sumienną pracą na własne mieszkanie w Mińsku. Dlatego są bardzo popularne loterie. W samym środku miasta znajduje się kiosk, sprzedający marzenie każdemu chętnemu.

Mińsk

Płaskie światła. Na żółtym polu — licznik ile sekund będzie jeszcze czerwone światło.

Litwa, Wilno

Centralny przystanek przy dworcu głównym. Niezbyt reprezentacyjny kosz na śmiecie. Ale nie to najważniejsze. Na słupie obok jest umieszczony rozkład jazdy. Tak jest — nie umieszczony, tylko owinięty!

Tu jest wersja powiększona. Widać, że projektant tego nie korzysta z transportu publicznego.

Jadę na lotnisko pociągiem lokalnym. Ledwo daje rady wejść do niego — na zdjęciu widać, że schody zaczynają się od wysokości mojej walizki.

Lotnisko wygląda jak sala koncertowa.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus cztery? (wpisz liczbę)
 
 
7 aleksander | 2013-04-05 18:02
danielu ,renatko darku przyjaciele jak tak dobrze przeprowadzajcie sie
6 Daniel | 2013-03-05 13:07
Bardzo fajny reportaz. Pozdrawiam.
5 Renata | 2011-10-08 23:06
Ja byłam na Białorusi w latach 90 i z wielką ciekawością obejrzałam zdjęcia. Gdyby nie Łukaszenko to chyba pojechałabym jeszcze raz. Fajne strony i tak naprawdę ludzie też.
4 Darek | 2011-05-18 20:32
Robisz mi chetke by wyrobic wize i odwiedzic Bialorus.
3 Cisek | 2011-05-18 11:06
czy dziewczyna na zdjeciu 17 i 24 to wspoluczestnik podrozy — czy poprostu te dwa budynki sa obok siebie... :)
2 Karolina | 2011-05-17 06:35
Miło, naprawdę miło. Tak narzekamy na życie w Polsce, a jednak pod pewnymi względami jest lepiej ;)
1 Marcin | 2011-05-16 20:59
Fajnie po pracy przyjść do domu i obejrzeć Twoje relacje, nawet z takich miejsc. Zapomina się o wyścigu szczurów dookoła i oddycha tymi obrazkami :)