sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Söderköping, Valdemarsvik, Västervik, Kalmar, Öland

30.03–1.04.2013, Zagranica

W Szwecji znaki drogowe są punktualne co do metra.

Söderköping

Bardzo przytulne małe miasteczko. Ma ciekawą lokalizację, miasto ulokowane tuż przy skale, fajnie się czujesz spacerując ulicami i spoglądając na naturalny mur z jednej strony.

Poza piękną lokalizacją Söderkoping okazał się być wykopaliskiem ciekawych drobnych artefaktów. Na przykład, podgrzewane ławki w kościele.

Albo szczotka do oczyszczenia butów w tym samym kościele.

Albo piękne szaliki w niespotykanych miejscach.

Albo świątecznie udekorowane coś po drodze.

Termometr, lampa, popielniczka.

Tu zamiast statków w oknach stawiają kwiaty.

Tu jeżeli ktoś zakłada sklep to raz i na zawsze.

Nareszcie mój ulubiony temat — publiczna toaleta. Nieskazitelnie czysta, pachnąca nawet.

W Söderkoping chcę się zostać na całe życie.

Valdemarsvik

Witryny sklepów są zabezpieczone specjalną rurą.

Kosz na śmiecie.

Rozkład jazdy autobusów.

Västervik

Znak drogowy «Uwaga, srające ptaki».

Uwielbiam podobną grafikę — wejście do banku w 3D.

Parkomat na rogu z ciekawym okrągłym daszkiem.

Krawężnik na tym samym poziomie co i droga. Zdjęcie zrobione w centrum miasta, gdzie samochody są rzadkością. Krawężnik ma podkreślać «tymczasowość» wjazdu samochodem.

Kalmar

Piękny znak numeru na domu.

Najstarsze domy w Kalmarze, jakimś cudem przetrwały wszystkie pożary.

Parking rowerowy, uliczka w centrum miasta. Zwróćmy uwagę, że tu również krawężnik jest na tym samym poziomie co i droga.

Zamiast choinki — udekorowana brzoza.

Ciekawa rura do odprowadzenia wody z dachu, wejście do budynku, poręcz przy wejściu.

Jeszcze poręcz, znów «wklęsłe» wejście, potężnych rozmiarów popielniczka.

Kościół w centrum.

Do Kalmaru warto wpaść, żeby obejrzeć zamek tuż przy morzu. Jego dzisiejszy wygląd pochodzi z XVI wieku. W tamtych czasach niedaleko od Kalmaru była granica Szwecji z Danią, no i zamek miał chronić przed duńskimi najazdami.

Budynki są raczej nie szablonowe: ani szwedzkie, ani niemieckie, ani rosyjskie, ani duńskie; jakoś wszystkiego po trochu.

Pomysłowy znaczek szkoły jazdy.

Drogowskazy z jakiegoś dziwnego powodu są napisane w kolorze czerwonym.

Rura zabezpieczająca witryny sklepu.

Öland

Jest to druga co do wielkości wyspa szwedzka (po Gotlandii). Aczkolwiek jej dziedzictwo kulturowe wygląda na znacznie mniejsze.

Większość budynków zrobiono z kamienia, którego prawdopodobnie jest pod dostatkiem na wyspie.

Öland jest znany ze swoich wiatraków.

Architektura też jest raczej unikalna i do niczego nie podobna.

Niektóre pola są zakryte folią na zimę.

Stary drogowskaz gdzieś w polu.

Przystanek autobusowy mikro rozmiarów, ale zasłonięty od wiatru z każdej strony. Autobus jeździ raz/dwa dziennie.

Öland jest rajem dla ptaków z jakiegoś powodu. Dlatego każdy drugi turysta to ornitolog.

Na wyspę trzeba przyjeżdżać latem.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: dwa plus cztery? (wpisz liczbę)
 
 
3 Marcin | 2013-07-29 13:32
Kolejny fotoreportaż i kolejne świetnie pokazane miasto. Bardzo mi się to podoba i z przyjemnością oglądam każdy twój wpis. Ogólnie zauroczony jestem Skandynawią i przy wielu fotkach nachodzi mnie myśl jak fajnie byłoby tam mieszkać... Zazdroszczę takich wycieczek :)
Pozdrowienia z Dolnego Śląska!
2 Darek z Bociek | 2013-07-25 23:41
Jeden z obszerniejszych reportazy. Niby zwykle miasteczko a tyle ciekawostek. Tez chyba moglbym tam zamieszkac na stale. Ciekawe wiatraki na jednej nodze.
pozdrowka
1 leszek z łodzi Offenbach | 2013-07-19 06:35
Witaj Aleksandrze!Dzięki za ładną fotopodróż.Z przyjemnością obejrzę jeszcze raz(po pracy).Pozdrawiam-Leszek