sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Kirgistan I. Ogólnie

5–15.05.2012, Zagranica

Kirgistan I. Ogólnie
Kirgistan II. Szczegóły
Kirigstan III. Drogi, transport

Kirgistan nie jest krajem turystycznym. Ciężko będzie znaleźć hotel, a jak się znajdzie jeden, będzie się miało wrażenie «back to USSR». Jest jednak kilka rzeczy, dla których warto tam pojechać. W pierwszej kolejności to są góry. Ponad 90% terytorium kraju to są góry. I są to bardzo srogie góry, nieprzytulne, a zarazem i piękne tą swoją «nieprzytulnością».

Ciekawym szczegółem jest to, że znajdując się pomiędzy górami (na dole), może być gorąco. Mieliśmy dla przykładu +30. W tym samym czasie dosłownie w kilometrze-dwóch na górze jest śnieg i bardzo zimno, nie wiem dokładnie ile, ale było poniżej zera oraz mocny wiatr.

Górskie rzeki są bardzo zimne (oczywiście) oraz niebezpieczne w czasie schodzenia śniegu z gór.

Ptaki łapią owady siedząc na krowach.

Kirgistan de facto jest krajem muzułmańskim. Mieszkańcy jednak nie są zbyt przywiązani do religii. Cmentarze jednak różnią się od naszych.

Kirgizi podróżują albo na jeepach albo na koniach. Każdy inny samochód szybko wysiądzie na tamtych drogach.

Pojęcie «śmietnik» oraz «wyrzuć śmieci do śmietnika» są bardzo względne. Bardzo brudny kraj.

Bazar w Azji: brud, smród, bardzo smaczne jedzenie, krzyk, tanie ceny oraz miliony kolorów.

Ciekawi są tragarze (siedzą na zdjęciu na wózkach). Oni się nie zatrzymują w tłumie. Zasuwają tym wózkami wśród ludzi oraz gwiżdżą co jakiś czas. Jeżeli podpadniesz pod koła — twoja strata, trzeba było uważać.

Świeżo wyciskany sok granatowy. 0,5 litra kosztuje około 3$.

Wspomniałem o jedzeniu. Poniżej widnieje «plow» — tradycyjne danie z lokalnego ryżu, marchewki, czosnku oraz mięsa. 2$ za ten talerz. Na zdjęciu widnieje również miseczka z mieszanką ostrych przypraw, zawsze jest na stole.

Ów plow był podawany właśnie w takich warunkach.

Jak i każdy kraj postkomunistyczny (nie jestem pewien, że mogę powiedzieć, iż Kirgistan jest «post») ma bzika na punkcie «VIP» oraz «elite». Siedzę właśnie w restauracji za zwykłym stolikiem ze zwykłymi krzesłami. Tuż obok z prawej strony są stoliki z wygodniejszymi krzesłami — «VIP stoliki». +5$ do rachunku jeżeli siadasz tam.

W tym samym czasie kraj jest taki biedny, że trzeba przywiązywać nakrywkę do czajnika. Bo kradną.

Uważny czytelnik zobaczy jeszcze kilka szczegółów na zdjęciu. Filiżanki do herbaty zawsze są bez rączek. Nie używają noży, najwyżej można dostać łyżkę z widelcem.

Proszę sobie wyobrazić, że mają muzeum Lenina. Wygląda dokładnie jak na zdjęciu: widnieją tu kopie tabliczek z domów, w których mieszkał wielki wódz rewolucji! Nie widziałem jeszcze w swoim życiu bardziej smętnego muzeum.

Będąc w Kirgistanie warto wybrać się na jezioro Issyk-Kul. Jest to unikalne jezioro pod wieloma względami: nigdy nie zamarza (nawet przy -40), znajduje się 1600 m p.p.m. tworzy wokół siebie klimat morski, jest drugie na świecie jeżeli chodzi o przezroczystość wody, jest drugie co do wielkości obszarów górskich świata oraz na dnie ma resztki kilku miast sprzed tysięcy lat.

Ogólnie, siedliska w górach wyglądają tak.

Jest jakaś magia w tym kraju.

Kirgistan I. Ogólnie
Kirgistan II. Szczegóły
Kirigstan III. Drogi, transport

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus trzy? (wpisz liczbę)
 
 
9 Deska | 2012-07-11 17:39
Przecież ta pokrywka jest przywiązana żeby nie wpadała ludziom do filiżanek.
8 John Cannerborg | 2012-06-12 13:47
Nice photos!
7 Cisek | 2012-06-11 18:01
Ha wkońcu, coś super a nie poraz 100 kolejne Szwedzkie «zadupie» ;)... Super, Super, Super... Zazdroszczę Ci tych podróży, wiem że niewiele trzeba a mnie ciągle coś blokuje. Super zdjęcia i widoki. A co do jedzenia, to podejrzewam że takie «Garkuchnie», które odbiegają od «naszych» standardów higienicznych są najlepsze. ps.
ten sznurek przy wieczku od dzbanka nie koniecznie musi świadczyć o tym, że ktoś kradnie (chyba, że kelner/sprzedawca potwierdził Ci to). Moim zdaniem ma to czysto praktyczne znaczenie, aby się wieczko nie zgubiło. Zresztą im biedniejsi ludzie (w sensie społeczeństwo) tym mniej potrzebują, im mniej potrzebują tym mniej kradną...
6 AC | 2012-06-10 19:37
Kolejne części już piszę :) Kraj wielce ciekawy przede wszystkim ze względów kulturowych.
5 Daro Marla & Julia | 2012-06-10 00:05
Ze zdjec i opisow wynika ze faktycznie warto odwiedzic ten kraj.
4 Piotr | 2012-06-09 21:39
Włóczykij z Ciebie!
3 Xerxes | 2012-06-09 19:53
Kiedy kolejne części? Nie mogę się doczekać.
2 AC | 2012-06-09 17:37
@Marta
Obcych tam nie jedzą na śniadanie :) Ale poważnie — bardzo ciepli ludzie. Często zagadywali nas skąd przyjechaliśmy, jak się podoba itd.
1 Marta | 2012-06-09 09:46
Łądnie tam, bo nie ma tylu reklam co w PL. A jak tam przyjmują obcych?