sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Opole

11–12.03.2013, Polska

Okazało się, że Opole jest mieszanką różnych miast, które widziałem przed tym.

Pięknie oznakowane miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych. To nie jest biała farba tylko specjalne kamienie. Podobnie jak w Szwecji w Västerås.

Miejscami dróżki rowerowe są bardzo dobrze oznakowane i ulokowane; podobne do Amsterdamu.

Gdzie-nigdzie można spotkać piękne drzwi wejściowe; tak jak w Sztokholmie czy miejscami w Tallinie.

Można też znaleźć piękne, stare, niepowtarzalne kamiennicy z charakterem, ale niezwykle zaniedbane; tak jak w Rydze.

Nie mogłem przejść obok takiego szczegółu jak drewniane schody w klatce. Niesamowita, unikalna rzecz, nie wiem jak się zachowała aż do dziś, ale niestety chyba nie długo jeszcze przetrwa.

Kwadratowa lampa z numerem klatki; tak jak w Helsinkach.

Murek przerobiony w ławkę; podobnie jak w Berlinie (ale zdjęcia do potwierdzenia nie mam).

Wygięty słup ze znakiem drogowym; tak jak w Sztokholmie. Ale nie wiem po co ten słup jest wygięty w Opolu? — w Sztokholmie podobne stawiają tylko w pobliżu budynków na wąskich uliczkach.

W najbardziej niespodziewanym miejscu można spotkać stół z siedzeniami nie wiadomo dla kogo i przez kogo postawione. Podobnie jak w Seulu. Kiosk się nazywa „Kiosk kulturalny”, doceniłem humor właściciela.

Jeszcze jeden szczegół z Korei Południowej — zamki nowożeńców zawieszane na moście. Tu jednak muszę przyznać, że zwyczaj ten spotyka się w różnych krajach, widziałem coś podobnego również na Białorusi.

Wypukłe tabliczki z nazwą ulicy; Skandynawia, czasami w Niemczech.

Przy tym wszystkim da się odnaleźć niektóre elementy charakterystyczne tylko dla Opola. Wzruszający znak „Uwaga samochód”.

Pozostałości po rolecie (?)

Tragiczny przystanek autobusowy; białostocki kosz na śmieci.

Rozkład jazdy autobusów. Dobrze że chociaż nie kolorowy, ale tablicę można było zrobić bardzie czytelną.

Idę sobie przez miasto, widzę pocztę, myślę: wejdę, kupię kilka pocztówek oraz wyślę je przyjaciołom. Nie mam gotówki, ale widzę nalepkę VISA, to zapłacę kartą, super! Wpadam, czekam w kolejce, pochodzę do okienka, daję kartę, mówię coś o pocztówkach, a ekspedientka odpowiada, że nie zapłacę tutaj kartą, gdyż mogę tylko pobrać pieniądze, tak jak w bankomacie. A opłat kartami nie przyjmują.

Krzyż z Panem Jezusem wmurowany w budynek.

Właściciel baru z poczuciem humoru: dziwnie pomalowana prawa ściana budynku; resztki manekinu na tej samej ścianie; oraz pomarańczowa górna część lewej ściany — zabrakło farby?

Budynek Uniwersytetu Śląskiego dosłownie zbudowano ze słomy.

Metalowe ławki… hm, czy ich projektant osobiście usiadł chociaż raz metalowej ławce?

Raz — fajny parking rowerowy.

A raz — rura wryta w ziemię.

Segregacyjny kosz na śmiecie z legendą.

Sądząc po reklamach w pionowym słupku Opole przeżywa nie najlepsze czasy gospodarcze.

Wypukła nie tylko tabliczka z nazwą ulicy, ale też i reklama browaru.

W samym centrum reklama tak ohydna oraz tak bezczelna, że aż duch zapiera. Gdzie architekt miejski, straż miejska, drogówka?

Ale wypożyczalnia rowerów już jest.

Piękny róg budynku (mówię oczywiście o górnej jego części). I właśnie takie jest Opole: piękno sąsiaduje z byle czym.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: dwa plus jeden? (wpisz liczbę)
 
 
10 Maja | 2016-03-08 18:45
bardzo brzydkie i ponure miasto
9 Ola | 2013-07-17 11:32
Mieszkam w tym mieście od 18 lat i nie wiedzaiłam, ze jest takie brzydkie... chyba na codzień patrzę na inne rzeczy:)
8 AC | 2013-06-17 09:31
@Darek
Ani jedno, ani drugie rozwiązanie nie jest super. Rura — bo jest brzydka, zajmuję dużo miejsca przy małej «pojemności» rowerowej: 4 rowery to maks co można przypiąć, a najcześciej będzie to tylko 2. Spirala na ziemi też jest słaba, bo jej gęstość jest zbyt częsta, rowery będą niestabilne oraz wątpliwa skuteczność w sensie przypięcia roweru. Powód dla którego wolę spiralę jest to, że jest ona sygnalem zrozumienia problemu i pierszą próbą zmiany sytuacji. Potrzebne jest rozwiązanie, które łączy w sobie zalety jednego i drugiego.
7 Darek | 2013-06-12 14:23
«Raz — fajny parking rowerowy.
A raz — rura wryta w ziemię.»
Czy ty jeździsz rowerem? Ta rura jest dużo lepsza od łamikułek na poprzednim zdjęciu.
6 AC | 2013-06-09 12:51
@leszek z łodzi
Dzięki wielkie! Reportaż z Nykoping będzie :) Zgadzam się w 100% na temat motłochu. Ale o ile dobrze pamiętam Łódź zachowała się trochę lepiej niż Opole; oraz ciekawostek turystycznych jest tam więcej, więc wpływ motłochu w Łodzi jest delikatnie mniejszy według mnie.
5 leszek z łodzi | 2013-06-09 08:59
Witaj Sasza!Przyznaję,że czekam na Twoje relacje jako główny punkt Bazaru.Zdarza mi się przejeżdżać przez Opole-to bardzo interesujące miasto-wrażenie jest takie jak i z mojej Łodzi:bogactwo,historia i kultura popadło w łapy motłochu-czy przesadziłem?Pozdrawiam i czekam na Nykoping!
4 Darek Marla Julia Olek | 2013-06-07 10:28
Chcialem napisac ze widzialem wszystkie miejsca ktore opisales, jako ze zona z Opola, ale znalazles tyle ciekawych / nieznanych miejsc ze jednak nie moge. Dzieki ze pokazales dosc znane mi miasto z innej strony i zaciekawiles mnie nim jeszcze raz.
3 AC | 2013-06-07 08:49
@Ww
Tak naprawdę to ten budynek baru bardzo mi się spodobał, napisałem, że doceniłem poczucie humoru właściciela. Na pewno taka ściana i budynek jest lepszy niż wypucowane na glanc bezcharakterne coś.
2 mc | 2013-06-07 00:27
Istotnie tam są kolory wewnętrznych ścian przylegającego budynku który już nie istnieje, ale nadal wygląda to oryginalnie przez te dziwne ozdoby — jakby kawałki manekinów.
A co do miejsca parkingowego dla niepełnosprawnych to jednak farba — część kamieni zmienia kolor w połowie..
1 Ww | 2013-06-06 23:27
Na zdjeciu IMG_2527 widać budynek częsciowo rozebrany, po co uszczypliwy komentarz?