sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Stockholm. Wystawa łodzi ratowniczych

25.10.2009, Zagranica

W każdą niedzielę staram się wzbogacić swój własny świat. Pieniędzy za dużo nie mam, samochodu również brak, więc wymyśliłem sobie, że będę sprawdzać różne części Stockholmu na przedmiot czegoś ciekawego. Z rana miałem plan na obejrzenie największego w Szwecji skansenu. Jednak okazało się, że ta przyjemność nie jest darmowa (około 10€), postanowiłem więc trochę ją odroczyć.

A tu obok przypadkowo trafiłem na darmową wystawę małych łódek morskich (głównie ratunkowych z różnych wielkich statków). Akurat coś dla mnie.

Powiem jeszcze na wstępie, że w tym budynku, oglądając stare (około 100 lat) pracownicze (nie lakierowane) łódki, zrozumiałem i poczułem prawdziwy zapach morza. Jest to dość niezwykłe i ciężkie do opisania uczucie, kiedy dotykasz drewna, które tyle lat było omywane przez słoną wodę, które widziało nie jeden kraj, przetrwało i mróz i znój, które ciągle było narażane na wytarcie, przetarcie i kontakt z innym drewnem i skórą. Wyglądałem dość dziwnie, gdyż naprawdę wąchałem te morskie pracownice. Czułem od nich taki świeży a zarazem ciężki zapach. Niepowtarzalny i nieporównany. Ale momentalnie pobudzający chęć do podróżowania, do poznania świata, do przeżycia go własnymi uczuciami. Przez chwilę nawet wydawało się, iż jestem gdzieś z nimi daleko od domu...

Ech, poniosło mnie :) Wracajmy do wystawy.

Centralne miejsce w ekspozycji — spacerowa łódka rodziny królewskiej. Jest to dokładna replika oryginalu, zbudowanego w XVIII wieku, który spalił się przy jakieś niefortunnej okazji. Ciekawostki są takie: łódka jest napędzana wiosłami (18 osób wiosłuje), w zalodzę są również 3 oficerowie, jest ona okazyjnie używana i w czasach obecnych (głównie na ślubach kogoś z rodziny królewskiej bądź przy przyjęciu niektórych bardzo ważnych gości). Jest piękna.

Drugi eksponat, na który zwróciłem więcej uwagi niż na inne — łódka ratownicza z jakiegoś wielkiego bojowego statku z przed około 100 lat. Ona waży ponad 12 ton! Ma własny napęd (wielkości prawie jak w starych pociągach, które widziałem w Ełku — patrz fotoreportaż). I o tym właśnie chciałem powiedzieć — o starych pociągach w Ełku. Dlaczego one tam stoją pod otwartym niebem, rdzewieją i są rozkręcane przez pijaków? Dlaczego nie można zrobić z nich również pięknego i interesującego muzeum, tak jak ten w Szwecji? Patrząc na tą lodź zrozumiałem, że nie dbamy o własną historię. Co więcej, nic ciekawego w niej nie widzimy, nie dostrzegamy poprzez to również i własnej wartości.

Szwedzi — dostrzegają.

Chyba wystarczy o smutnym :) Wiecie jak kilkadziesiąt lat temu wyglądała kamizelka ratunkowa (kapok)? Nic trudnego.

Kolejny ciekawy szczegół. Teraz statki przy cumowaniu używają takie wielkie plastikowe lub dmuchane balony, żeby nie zniszczyć kadłub. A wcześniej? Nic trudnego.

Teraz uwaga, coś na prawda ciekawego. Składana łódź z wyposażenia łodzi podwodnej, zbudowanej na samym początku XIX wieku.

Aha, to nie wszystko. Teraz chyba każdy widział łódkę z silnikiem. Jak to wyglądało, kiedy silniki były tylko parowe? Nic trudnego.

Zostało już nie wiele. Jak wygląda stary, tradycyjny, gustowny, elegancki, piękny «Mercedes» wśród łódek? Nic trudnego.

I na koniec, łódka, której sensu istnienia nie zrozumiałem, ale nazwać ją mogłem już po sekundzie. Przedstawiam, oto — «świnia».

Trzeba przyznać — niezwykły jest ten świat. Obejrzałem to wszystko i poszedłem na kawę do Mc’Donalds.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: dwa plus dwa? (wpisz liczbę)
 
 
5 LG | 2009-10-27 21:05
nie słuchaj dobrych rad! a propos zatrudnienia! musisz być nieobliczalny i skuteczny jak wirus grypy- rozprzestrzeniać się i ewaluować się!. sukces i ty to jedno. sztukmistrzu:)
4 DrAg | 2009-10-27 10:41
To nie świnia a dzik:-) a to spora różnica. Co do bycia marynarzem, więcej czasu spędza się jednak w zamnkniętej przestrzeni, niż zwiedzając i pstrykając fotki, więc nie wiem czy to wytrzymasz, poza tym na kształcenie trochę późno... latka lecą...
3 Marta | 2009-10-27 09:27
Podzielam zdanie Jacka. I tak cie nosi po swiecie, wiec zrob z tego zawod.
2 AC | 2009-10-26 09:03
Na pewno to przemyślę :)
1 jacek | 2009-10-25 23:54
Sasza. Powinieneś się zastanowić nad zawodem marynarza. Pływałbyś sobie, zdjęcia robił. Zajebiście.