sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Codzienny Sztokholm

17,23.10.2010, Zagranica

Dzisiaj postanowiłem przejść się ulicami Sztokholmu i w ten sposób przybliżyć nieco jego codzienność tym, którzy nigdy nie byli w stolicy Szwecji. Tu nie ma żadnych nadzwyczajnych zdjęć czy też faktów historycznych, tylko miasto oczami osoby, która w nim mieszka.

Kiosk 7-eleven z reklamą kawy na wynos oraz pysznych bułeczek „Kanelbulle”.

Skärholmen. Widać reklamę konkurencji Pressbyrån, też z kawą oraz kanelbulle. To jest raczej emigrancka dzielnica.

Skärholmen.

Slussen. To już w centrum. Wejście do metra.

Widok ze Slussen na Gamla stan (starówka). Do tego miejsca w średniowieczu przypływali statki z ładunkiem. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu miejsce było bardzo zanieczyszczone.

Dla potwierdzenia tego, jak brudna może być woda w centrum wielkiego miasta, jeżeli nad tym nie pracować — zdjęcie z zimy 2009.

Slussen. Trochę dalej widać wielki statek Viking Line, którym można dostać się do Finlandii.

Djurgården. Bardzo popularna wyspa wśród turystów. Znajdują się tutaj: muzeum Wasa, skansen, wielki śliczny park, wesołe miasteczko oraz wiele innych mniejszych atrakcji.

W średniowieczu wyspa ta była zamkniętą dla zwykłych chłopów. Znajdowały się tu bowiem tereny łowieckie króla Szwedzkiego.

Djurgården jest również bardzo popularnym miejscem dla długich spacerów. Kolejna ciekawostka z tym związana — w Szwecji spacer jest jedną z dziedzin sportu.

A po dobrym spacerze należy się wypoczynek.

Wracamy do centrum. Nowy tramwaj.

Gdzieś w centrum Sztokholmu. Proszę zwrócić uwagę na kadź z kwiatami, pas rowerowy pomiędzy nią a samochodami oraz znak drogowy — ten z czerwoną strzałką — absolutnie nie rozumiem co on oznacza?

Budka z hot-dogiem. Zawsze wyglądają podobnie. Są niezwykłe popularne w Szwecji (to ciekawe, bo hot-dog jest droższy od hamburgera w McDonald’s w 2 razy).

To jest też miejsce sprzedaży hot-dogów. Mniej zaawansowane niż poprzednia budka. Te na poniższym zdjęciu często można spotkać w miejscach bardzo ludnych w godzinach obiadowych czy też w nocy obok popularnych klubów i dyskotek.

Tradycyjna szwedzka kawiarenka. Co ciekawego: koce na zewnątrz, jeżeli klientowi zimno — można trochę się ogrzać w ten sposób; czarne tablice z ogłoszeniami i menu; świeca wystawiona na zewnątrz (po lewej stronie od wejścia).

Szwedzka odpowiedź McDonoldsowi — MAX. Ta sama oferta, bardzo zbliżone ceny.

Rowery, znaki drogowe, dziury w drodze (ale załatane), masywne kraty na oknach w niektórych miejscach w centrum.

Żebracy są w każdym większym mieście na świecie.

Wejście do metra na stacji T-Centralen — jest to główna i największa stacja w Sztokholmie.

No i jeszcze dosłownie kilka zdjęć ze sztokholmskich ulic.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus trzy? (wpisz liczbę)
 
 
14 Valder | 2014-05-26 12:29
Slabiutko , nie pokazales w tych miejscach tego co jest sliczne.
Tez moge aparatem wykreowac chujnie,ale po co? :)
Hahahah musisz bardziej ruszac szyjá jak chodzisz z aparatem po tak slicznych miastach jak Sztokholm.
Pozdrawiam
13 ASD | 2013-09-24 14:23
Generalnie super to jest strona! Czekamy na więcej zdjęc i reportarzy!
12 minimini | 2013-08-25 19:08
Dziękuję za odpowiedź :) Jadę do Sztokholmu we wrześniu na 2 tygodnie, fakt że to wyjazd służbowy, więc firma pokryje część kosztów(będę mieć też dietę zagr), jednak już teraz zachodzę w głowę czy z moją marną pensją będę mogła sporo użyć z tego wyjazdu! :) Nie mogę się doczekać, kiedy poznam stolicę tego pięknego kraju!
11 AC | 2013-08-25 17:37
@minimini
Lunch w porze obiadowej to wydatek 60-80 koron w Sztokholmie. Jedzenie jest drogie, to fakt :)
10 minimini | 2013-08-25 17:33
widzę, że bułka w maxie kosztuje 15kr, to ile kosztuje hot dog? 30? w zasadzie za hot dogami i tak nie przepadam... mógłbyś napisać ile zapłacę za posiłek typu sałatka/guicha?
9 foxster | 2010-10-28 22:13
W szwecji jesienią i latem i wiosną a przede wszystkim zimą jest zawsze PIĘKNIE Pozdrawiam wszystkich emigrantów.
8 pio3k | 2010-10-26 15:32
podobny znak jak na zdjęciu 15 już gdzieś widziałem i sugerował on by jechać na tzw. «suwak», czyli żeby wpuszczać samochody z lewej bądź z prawej naprzemiennie, w celu rozładowania korków w bocznych, podporządkowanych ulicach
7 michu | 2010-10-26 13:08
w djurgarden swego czasu gral mariusz czerkawski
6 DrAg | 2010-10-26 11:14
ten sport spacerowy to chyba nordic walking? coraz bardziej popularny w Polsce...
czerwony znak: że z ulic podporządkowanych można jechać wyłącznie na tę główna przy której stoi znak? koce popularne w Warszawie... i w Kołobrzegu, gdzie ostatnio udało mi się spędzić miły weekend...
szkoda że nie ma żadnego uśmiechu na tych zdjęciach... ale rozumiem że nie o to chodziło...
5 nabuchodonozor(ROM) | 2010-10-26 10:45
Ponury krajobraz. Słońce jakby cały czas zachodziło, zimne światło wprawia w nieprzyjemny nastrój. Ja jednak preferuję ciepłe kraje, choć Skandynawię na pewno kiedyś odwiedzę.
4 Bigos | 2010-10-25 23:58
kocham skandynawskie klimaty
3 dweller | 2010-10-25 23:35
@mi
Zobaczył(a)byś jak wyglądało Malmoe po zabawach szwedzkiej młodzieży. Aż dziw że codziennie ktoś to sprząta.
Świetne zdjęcia, będę musiał się kiedyś wybrać do Sztokholmu.
2 mi | 2010-10-25 23:06
kulturka, zielono, czysto i schludnie, żadnych upierdliwych reklam.. Nic tylko brać przykład i postawić za wzór włodarzom naszych miast..
1 R. | 2010-10-25 12:32
Ten znak z czerwoną strzałką na 15 zdjęciu oznacza prawdopodobnie, że dwa pasy za skrzyżowaniem (światłami) przechodzą w jeden. A przynajmniej tak mi się wydaje :)