sponsorzy podróży, więcej o sponsorach

Fotoreportaże z podróży

wróć do listy fotoreportaży

Szwecja. Trosa

3.12.2011, Zagranica

Trosa jest miastem szwedzkich milionerów. Ponad 1/3 mieszkańców osiąga roczne przychody ponad 1,5 mln koron. Ciężko jest stwierdzić jednoznacznie dlaczego tak się stało, czy to ładne przytulne miasteczko przyciąga pieniądze, czy odwrotnie. Jedno mogę stwierdzić bezwarunkowo — tu można mieszkać.

Bo Trosa ma dojście do morza Bałtyckiego.

Bo tu można mieć biuro «nad wodą».

Bo tu świąteczne choinki są wszędzie.

Bo tu myśli się o przytulności, ciepłym domie, radości życia. Na poniższym zdjęciu zwracamy uwagę na wystrój świąteczny, zimowe kwiaty w doniczkach, krzesełka, oraz okna z prawej strony chroniące przed wiatrem.

Bo tu okna próbuje się dekorować.

I nie tylko ona. Poniższy domek jest raczej nietypowy dla Szwecji.

W wielu miejscach można spotkać specjalne zewnętrzne lusterka do obserwacji tego co się dzieje na zewnątrz. Inny interesujący szczegół — to umieszczenie modeli statków w oknach. Dosłownie w co trzecim oknie można było zobaczyć jakiś żaglowiec.

Do tematu okiennego należy dodać miłość właścicieli małych sklepików do umieszczania napisów tuż nad oknami.

Niesamowitego uroku przydaje rzeka w centrum. Zwróćmy uwagę na stylizowane słupy świetlne, mnóstwo parkingów dla łódek, brak czerwonych domków (!)

Rogi budynków są skoszone tak samo jak i w Sztokholmie. Co ciekawe, nawet w domach drewnianych.

Ratusz miejski, który jako jeden z nielicznych budynków przetrwał wojnę z Rosją w XVIII wieku.

Wygląda na to, że w Szwecji znak przystanku autobusowego jest inny w każdym województwie.

Przystanek autobusowy z wbudowanym parkingiem rowerowym.

Tu znak z samochodem osobowym wygląda inaczej niż w całym kraju.

Szwedzi uwielbiają wiatrowskazy.

Plac dla zabaw ze specjalnym pokryciem, przypominającym gumowe. Żeby dziecko przypadkiem coś sobie nie potłukło. To jest akurat bardzo dobry temat. Rzadko spotykany w innych miejscowościach szwedzkich.

Aczkolwiek są też mniej «słodkie» miejsca w Trosa.

Ogólnie jednak jest to przepiękna miejscowość z wielką ilością małych przytulnych kawiarenek i restauracyjek. W przeliczeniu na mieszkańca jest ich tutaj chyba więcej niż w Sztokholmie.

Skomentuj fotoreportaż

Imię
Komentarz
  Kontrola człowieczeństwa
Ile wyniesie: trzy plus cztery? (wpisz liczbę)
 
 
7 donia | 2012-01-29 18:08
Ładne miasteczko,spacerowałam wzdłuż rzeki,pełno łódek,ulice bardzo wąskie,ale lusterek nie zauważyłam.Warto pochodzic i obejrzec.
6 AC | 2011-12-25 21:26
@leszek
Rowerem z Nykoping — wydaje się do zrobienia. Wydaje mi się, że tam akurat przebiega Roslagsleden. Pierwszy raz odwiedziłem Trosa kilka miesięcy temu, szliśmy tam na piechotę przez lasy z Tullgarn. Nie było łatwo, bo droga jest mocno pokręcona. Jedyny warunek — to dobry górski rower. Powodzenia!
5 leszek | 2011-12-25 03:17
Spróbuję wybrać się tam latem na rowerze z Nykoping.Przez lasy na skróty!Pozdrawiam i osobiście dziękuje-toż to prawie jak na moje zamówienie!!Powodzenia w Nowym Roku!Dużo zdrowia!
4 AC | 2011-12-23 14:59
@Kajetan
Historycznie te lusterka przy oknach służyli za dzisiejsze oczko w drzwiach. Czyli, jak ktoś puka do twoich drzwi, mogłeś zajrzeć do lusterka i stwierdzić czy warto zapraszać gościa. A teraz? Jest to raczej element dekoracyjny, chyba że ma się córkę, która często znika w krzakach ;)
3 Kajetan | 2011-12-23 14:10
A o co chodzi z tymi lustrami w oknach? Zeby patrzyc czy corka sie w krzakach pod oknem nie puszcza? ;)
2 AC | 2011-12-20 14:45
@Marcin
O tych kantach w budynkach już dawno zastanawiam się. Byłem w międzyczasie w Osło (reportaż w przygotowaniu), tam też widziałem to samo. To samo jest w Helsinkach. Jutro będę w Kopenhadze, zwrócę uwagę na ten szczegół i tam. Mogę przypuszczać, że ścięte kanty budynków są «przyjemniejsze» dla przechodniów; prawdopodobnie są bardziej bezpieczne; w ściętym kancie można zrobić wejście do jakiegoś sklepu; ogólnie wygląda chyba ładniej. Ale na bank jest to komplikacja w trakcie budowania.
1 Marcin | 2011-12-20 13:28
kolejny ciekawy reporaż, dekoracje okien faktycznie ładne. Co do modeli statków w oknach to myśle że to całkiem dobry pomysł. Nie wiem tylko dlaczego kanty budynków są ścięte — czy to element dekoracyjny?